Błąd
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 84
  • JUser::_load: Nie można załadować danych użytkownika o ID: 80
Menu

Demony schorowanej duszy

Demony schorowanej duszy

Delirium tremens to jeden ze skutków alkoholizmu, który miewa bardzo wymowną i okrutną postać. „Miałam kiedyś pacjenta, który szedł ulicą Marszałkowską i słyszał za sobą dwie osoby rozmawiające na jego temat. Jedna mówiła: „zabij go, zabij go, on jest nic nie wart”, a druga na to: „nieee, niech się jeszcze męczy, ma za swoje”. To był tak męczący i przerażający dialog, że ten człowiek w końcu podjął próbę samobójczą. Doszedł do Placu Zbawiciela i rzucił się pod tramwaj. Nie wytrzymywał… Na szczęście został wyciągnięty i trafił do szpitala psychiatrycznego. Rozmowa, którą słyszał, była oczywiście jego własnymi nagłośnionymi myślami - jego wyrzuty sumienia, poczucie winy, ale też siły broniące ego wychodziły na zewnątrz. Wszystko, co w nim „siedziało” przybierało formę urojenia i omamów” – o zagadkowych przyczynach, zdradliwej naturze i przerażających skutkach delirium tremens rozmawiamy z Joanną Mikułą, terapeutką uzależnień.

Ewa Bukowiecka: Jerzy Pilch opisał w „Pod Mocnym Aniołem” wielkiego włochatego potwora, który w mieszkaniu jednego z bohaterów siedział w kącie, oddychając ciężko i powoli. Ten mężczyzna chciał go jakoś zakryć, więc rzucał w niego butami, aż w końcu usypał z nich całą górę pod sam sufit. Potwór to takie typowe skojarzenie, gdy myślimy o delirium tremens. Jakie najbardziej wymowne i wyjątkowe urojenia spotkała Pani w swojej praktyce terapeutycznej?

Joanna Mikuła.: Przed wieloma laty pewien pan opowiadał mi, że widział jeżdżącą po mieszkaniu mechaniczną kaczkę. Za każdym razem, kiedy próbował ją złapać, kaczka rozjeżdżała się na dwie strony. Na ogół pacjenci po przejściu epizodu majaczeniowego szybko „wracają na ziemię” i wiedzą, że to było urojenie, często mówią, że im „się śniło”. Ale ten pan nie odzyskał krytycyzmu. W końcu zapytałam go, czy naprawdę sądzi, że to możliwe, aby kaczka jeździła po mieszkaniu i rozjeżdżała się na dwie strony? Stwierdził: „A czego to Chińczyki nie wymyślą!”. Przypomina mi się też bardzo dramatyczne przeżycie jednego z pacjentów, który widział uciętą głowę swojego ojca w piaskownicy. Bardzo to przeżywał i plastycznie opisywał. Inny pacjent widział czerwone motyle, latające nocą po mieszkaniu. Piękne, duże, wręcz świecące w nocnej czerni motyle fruwały po całym pokoju... Rozdrażniło go to, więc zaczął je zabijać. Motyle spadały na podłogę i rano leżało ich całe mnóstwo. Prosił żonę, by je sprzątnęła… Ten sam pacjent widział też słomkę, która wychodziła spod łóżka. Metaliczną, srebrzystą słomkę, której nigdy nie mógł do końca wyciągnąć. U niego delirium opętało wszystkie zmysły, także dotyk. Kiedy wyciągał tę słomkę, czuł jej metaliczny chłód. Inny pacjent po przejściu delirium zapytał mnie czy jest prawdopodobne, żeby jego córka, która była wówczas w Paryżu, wychodziła zza kaloryfera, ze ściany, jak duch… Wcześniej robiłam z nim wywiad, pytałam go o omamy i urojenia. Wtedy zaprzeczył, powiedział, że nic takiego w jego życiu nie miało miejsca. Inny z pacjentów opowiadał, że po ostatnim ciągu picia rozmawiał z dwoma mężczyznami, którzy przyszli do niego domagać się spłaty długu. Stali za furtką, a on się z nimi kłócił, denerwował się, krzyczał. Kiedy wróciła jego żona uświadomiła mu, że nikogo tam nie ma… Pamiętam też wielu pacjentów, którzy rozmawiali z diabłami. One się dość często pojawiają w delirycznych wizjach.

E.B.: Czym zatem jest delirium tremens? Kojarzy się ono z jednorazowym silnym i traumatycznym przeżyciem.

J.M.: Delirium tremens, czyli majaczenie alkoholowe, to rodzaj krótkotrwałej psychozy, które rozwija się przez jakiś czas i może trwać nawet kilka dni. Pojawia się zazwyczaj w drugiej lub trzeciej dobie po odstawieniu alkoholu. Jest powikłaniem zespołu abstynencyjnego, jednego z objawów klinicznych uzależnienia od alkoholu, i występuje u 5-10 proc. chorych. Może się ono rozwinąć po przerwaniu ciągu picia albo na drugi dzień po intensywnym upiciu się, gdy poziom alkoholu w organizmie spadnie do zera. Objawy zespołu odstawiennego są dolegliwe dla pacjenta. Wiążą się z zaburzeniem funkcjonowania ośrodkowego układu nerwowego. Obserwujemy wówczas nadpobudliwość, nasilone drżenie mięśniowe, potliwość. Mogą wystąpić również mdłości, wymioty, biegunka, nadwrażliwość na światło, tachykardia, bezsenność oraz niepokój i lęk. Pojawia się uogólnione poczucie zagrożenia, które może przybrać bardzo konkretne formy, czyli np. poczucie, że ktoś nas prześladuje i czyhają na nas jakieś wrogie siły. Ponadto pojawiają się omamy. Na początku występują one w prostej postaci – błysków, światełek, poruszających się plamek, które czasami pacjenci interpretują np. jako karaluchy na podłodze, a także pojedyncze dźwięki, czasem o charakterze natrętnym, np. wydaje się, że dzwoni telefon. Pacjent wyłącza komórkę, a mimo to wciąż ją słyszy. Omamy początkowo balansują na pograniczu złudzenia, a wraz z rozwojem delirium stają się coraz bardziej konkretne. Zaczyna się widzieć diabły, demony… To, co jest też ważnym elementem rozwijającego się delirium to zaburzenia świadomości od lekkiego ograniczenia (przymglenia) do całkowitego zniesienia orientacji co do miejsca. Stopniowo się ona zawęża. W pełnoobjawowo rozwiniętym majaczeniu alkoholowym pacjent, np. leżąc w łóżku na detoksie, może mieć wrażenie, że znajduje się na płynącym statku. Mieliśmy niedawno pacjenta, który był glazurnikiem i mimo że leżał w łóżku przypięty pasami, cały czas miał poczucie, że kładzie kafelki. Słyszeliśmy, jak rozmawia ze swoimi podwładnymi… Delirium jest stanem zagrożenia życia i w związku z tym, jeśli po odstawieniu alkoholu u pacjenta zaczynają się pojawiać omamy czy urojenia, nie ma się absolutnie nad czym zastanawiać - natychmiast konieczna jest karetka. Hospitalizacja jest w tym momencie niezbędna.


Skomentuj
powrót na górę
Napisz do nas!
Na pytania naszych Czytelników odpowiada dr med. Bohdan T. Woronowicz.
Wystarczy wypełnić poniższy formularz.

Odpowiedzi będą publikowane anonimowo na stronach portalu.
Przesłane w formularzu dane pozostają do wiadomości Redakcji.
Wyrażam zgodę na publikację w serwisie UZALEŻNIENIE.com.pl