Raportuj komentarz

Należy zaznaczyć kilka istotnych faktów...
Ideologia hipisowska nie przewiduje zażywania takich substancji jak np. środki przeciwbólowe - w tym opiaty -, kleje czy rozpuszczalniki. Takie zachowanie było wyrazem braku rzetelnej wiedzy na temat ruchu hipisowskiego. Substancjami psychoaktywnymi, które zajmowały szczególne miejsce w tej subkulturze, były enteogeny - min. LSD. Kapłani mieli nawet zakaz zażywania substancji o właściwościach innych niż enteogenne. Wyraźnie podkreśla to w swojej książce "Hipisi. W poszukiwaniu ziemi obiecanej", Kazimierz Jankowski. Reszta nie miała zakazu zażywania żadnego rodzaju substancji psychoaktywnych ale też nie było żadnego przymusu czy kultury zażywania depresantów i stymulantów, to była kwestia wolnej woli i nie miała związku z przynależnością do ruchu hipisowskiego. Poza tym - zwłaszcza w u nas - była masa pseudohipisów, ci prawdziwi stanowili znikomy odsetek. Więc obarczanie tego ruchu za powstanie zjawiska narkomanii, jest naprawdę mocno niewłaściwie i krzywdzące - delikatnie mówiąc. Kłamstewm jest również twierdzenie, że wcześniej narkomanii nie było. Była, i tak jak jest obecnie najwięcej narkomanów uzależnionych było od alkoholu i tytoniu. Najprawdopodobniej narkomania pojawiła się w Polsce wraz z nauczeniem się produkowania mocnego piwa. Oburzenie wielu terapeutów na leczenie substytucyjne, wyraźnie pokazuje wielkie braki w ich kompetencjach. Niestety nawet dzisiaj, nadal wielu "ekspertów" obstaje za karaniem za jakikolwiek kontakt z substancjami psychoaktywnymi - o ile nie jest to alkohol czy tytoń. Delegalizacja substancji psychoaktywnych zamiast ich kontrolowania i właściwej edukacji, przyczyniła się do wzrostu liczby uzależnień, powstania zorganizowanych grup przestępczych oraz pojawiło się nowe zjawisko prześladowania ludzi - najczęściej nieuzależnionych, gdyż takich jest i obecnie znacznie więcej - przez organy ścigania i publiczne dyskryminowanie osób zażywających inne środki psychoaktywne niż etanol czy nikotyna. Portugalia zdepenalizowała wszystkie substancje psychoaktywne i już samo to przyniosło ogromny skutek, zjawisko narkomanii uległo zmniejszeniu. Niestety u nas wciąż delegalizuje się kolejne substancje, kary rosną, a edukacja leży i kwiczy...
Piszac o zjawisku narkomanii, nie można podchodzić do tematu w sposób wybiórczy. Takie postępowanie tylko utwierdza społeczeństwo w kłamstwie, jakoby alkohol i tytoń nie powodowały narkomanii, a uzależnienie od tych substancji było mniej prawdopodobne i łagodniejsze - co jest sprzeczne z badaniami naukowymi, jeśli chodzi o masę przeróżnych substancji.