Menu

Specyfika współuzależnienia od narkotyków

A.G.: Co jeszcze można zrobić?

M.Z.: Samo używanie znacząco różni się od uzależnienia od narkotyków. Uzależnienie oprócz kryteriów diagnostycznych ma swoje fazy i głębokości, więc stosowanie sztampowych porad mija się z celem i szkodzi. Kolejna sprawa, to wiek użytkownika, bo inaczej rozmawia się z 14-latkiem, inaczej z 17-latkiem, a jeszcze inaczej z 23-latkiem. Samo przeczytanie czy usłyszenie, jak działać, a czego unikać w relacji z uzależnionym, a dojrzałość i gotowość do działania, unikania, to czasem dwa odległe kontynenty. Właśnie temu ma służyć kontakt ze specjalistą uzależnień - urealnieniu sytuacji, rozpoznaniu gotowości do zmiany, dostosowaniu indywidualnego sposobu pomocy. Bezpieczniejszym rozwiązaniem dla rodziny jest unikanie szybkich rozwiązań oraz działań na własną rękę. Współuzależnienie rozwija się w czasie i warto dać sobie czas potrzebny do pracy nad współuzależnieniem. Wielu rodziców oczekuje gotowych rozwiązań od terapeuty, nie będąc gotowym na ich wprowadzenie. Należy więc unikać pospieszania siebie, rozliczania siebie za brak gotowości do konstruktywnych działań, unikać karania siebie za nieumiejętności, których nasz system nie uczy.

A.G.: Gdzie mogą szukać pomocy osoby współuzależnione od narkotyków? Czy mogą np. zgłosić się do Al-Anon? Czy istnieją specjalne dla nich formy terapii i grupy wsparcia?

M.Z.: Dziś większość placówek, czy to publicznych czy też prywatnych, zajmujących się leczeniem uzależnień, posiada ofertę dla osób współuzależnionych od narkotyków. Najważniejsze jest jednak to, by pomocy szukać dla siebie i na spotkanie umówić się osobiście. Naprawdę wielu rodziców/partnerów szuka w pierwszej kolejności pomocy dla swoich bliskich. Ja uważam, że kolejność powinna być odwrotna i zawsze proponuje, by w pierwszej kolejności zadbać o siebie, ochronić siebie i pomóc sobie. Umawianie osoby uzależnionej na wizytę terapeutyczną, jest niczym innym jak objawem współuzależnienia. W dzisiejszym paradygmacie psychoterapii uzależnień, najbardziej efektywną formą pomocy jest psychoterapia dla osoby uzależnionej, połączona z psychoterapią rodziny, bliskich uzależnionego. Oczywiście, u dwóch różnych terapeutów. Tak, by każdy mógł się czuć swobodnie, bezpiecznie, skupiając się wyłącznie na sobie. Nie zawsze ten scenariusz jest możliwy do zrealizowania. Dlatego warto pamiętać, by osoba współuzależniona, a najlepiej rodzina, bez względu na gotowość podjęcia terapii przez uzależnionego członka rodziny, sama jak najszybciej zwróciła się o pomoc psychoterapeutyczną. Formy pomocy, z której mogą skorzystać osoby współuzależnione to: terapia indywidualna i grupowa oraz grupy wsparcia. Oczywiście, klient ma prawo skorzystać ze wszystkich tych form jednocześnie. Forma psychoterapii grupowej dla osób współuzależnionych lub rodziców/bliskich, których dzieci zażywają substancje psychoaktywne, zawiera najszersze spektrum czynników terapeutycznych służących osobie współuzależnionej, zwłaszcza w początkowej fazie leczenia. Grupa terapeutyczna daje możliwość spotkania i doświadczenia kontaktu z osobami o podobnych problemach i podobnych trudnościach, co nie tylko daje możliwość wymiany doświadczeń, ale dostarcza ogromnego wsparcia psychicznego, emocjonalnego i duchowego. Przede wszystkim jednak, daje nadzieję. Spotkania grup wsparcia odbywają się z reguły bez obecności profesjonalisty, mają na celu dzielenie się swoim doświadczeniem. To, co scala ze sobą uczestników tych grup, to jednakowy problem. Takie wspólnoty mają ogromną moc, jednak ważne jest, by znaleźć odpowiednią grupę wsparcia dla siebie.

A.G.: Jak przebiega terapia współuzależnienia od narkotyków? 

M.Z.: Osoba współuzależniona trafiając na terapię przypomina ciężki, rozpędzony pociąg towarowy, z mnóstwem wagonów załadowanych po brzegi. Na początku nie wiadomo, kto ten pociąg prowadzi, dokąd on zmierza, gdzie się zatrzymuje, kiedy odpoczywa. Spotkanie terapeutyczne lub grupa terapeutyczna to taka stacja, gdzie wreszcie współuzależniony może się zatrzymać i określić, jaki rodzaj terapii dla siebie wybiera, kto będzie prowadził i dokąd ten pociąg ma jechać - czyli określić cel psychoterapii, gdzie będzie się zatrzymywał - czyli jak często będą odbywać spotkania, w jakie dni, godziny i w końcu, jak długo ma trwać ta podróż - czyli czas psychoterapii. Po ustaleniu kontraktu, dalsza podróż przebiega według scenariusza, który pisze uczestnik terapii, wnosząc to, co w nim żywe i ważne na chwilę obecną. Psychoterapia daje mu tę niepowtarzalną możliwość poprzyglądania się, co w tych wagonach takie ciężkie, co by tu wyrzucić z tego składu, żeby lżej się jechało. Głównym ciężarem w początkowej fazie psychoterapii są irracjonalne uczucia - poczucie winy, zawodu, porażki rodzicielskiej oraz destruktywne przekonania na temat siebie, które indukują odpowiedzialność za to, że ich bliski się uzależnił. Dominująca bezradność, chaos i zamęt uczuciowy napędza do poszukiwania sensu w przyczynach uzależnienia bliskiego. Psychoterapia współuzależnienia nie rozkopuje przeszłości i nie przewiduje przyszłości, a mocno skupia się na teraźniejszości i zasadzie realności. Zasada realności realizowana jest poprzez psychoedukację na temat uzależnienia i współuzależnienia. To ważny moment, w którym osoba współuzależniona dowiaduje się, że uzależnienie to choroba i że jej bliski choruje. Współuzależnieni zdobywają wiedzę o tym, jak przebiega uzależnienie, jakie mechanizmy i zachowania towarzyszą uzależnieniu, daje to szanse na urealnienie obrazu bliskiej osoby. Dowiadują się również, jak uzależnienie bliskiego/dziecka wpływa na nich samych, jak wpływa na rodzinę i że, mimo że nie zażywają razem z uzależnionym, to również „chorują”. Wiedza na temat mechanizmów uzależnienia i współuzależnienia daje możliwość korekcji dotychczasowych zachowań, które wzmacniają destrukcje i uwikłanie w świat osoby uzależnionej, jak również względem siebie i swojej rodziny. Korekcji tej służy trening asertywności oraz zasad komunikacji, będących podstawą do ustalania warunków i granic z osobą uzależnioną. Psychodrama z kolei, daje możliwość odegrania i przepracowanie trudnych sytuacji i emocji w bezpiecznych warunkach terapeutycznych. Dzięki tej metodzie uczestnicy psychoterapii mogą wejść w rolę swoich uzależnionych dzieci i na żywo doświadczyć nałogowych zachowań, które dotychczas interpretowali jako potrzeby, które muszą zaspakajać. Kolejny etap to proces budowania swojej niezależności, odzyskiwania siebie i konsolidowania „ja”, poprzez określanie swoich granic, praw i potrzeb, oraz uznania swoich ograniczeń bez poczucia winy i lęku. Wreszcie ostatni etap to pogłębiona praca nad czynnikami, które wzmacniają współuzależnienie. Klient ma możliwość przyjrzeć się sobie, swoim rolom, swoim oczekiwaniom względem siebie. Doświadczyć głębokich uczuć związanych z byciem matką, partnerem, ojcem, babcią. To jest ten niepowtarzalny moment zmierzania się z kulturową rolą rodzica, partnera oraz odkrycia usztywniających i frustrujących powinności. To taka faza remanentu dotychczasowej socjalizacji, w trakcie którego osoba współuzależniona decyduje, czy chce być idealną czy wystarczającą matką i czy oprócz matki chce być też po prostu kobietą.

A.G.: Dziękuję za rozmowę!

Rozmawiała Anna Góra

Fot. iStock

Marcin Zagański - psycholog specjalizacji klinicznej, Certyfikowany Specjalista Psychoterapii Uzależnień oraz Certyfikowany Realizator Programu Terapii Osób Uzależnionych od Kanabinoidów „CANDIS”. Psychoterapeuta indywidualny i grupowy – od 12 lat zajmuje się psychoterapią, starając się przełamywać schematy i stereotypy związane z problematyką uzależnień i współuzależnień. W pracy psychoterapeutycznej najbliższe są mu nurty psychoterapii, humanistyczno-egzystencjalnej,  Psychoterapia Gestalt, Analiza Transakcyjna, Paradoksalna Teoria Zmiany oraz Psychodrama. Interesuje się Psychoterapią Redukcji Szkód w uzależnieniu, polityką narkotykową, egzystencjalnym pojęciem wolności, odpowiedzialności i lęku w codziennym życiu oraz w psychoterapii. Jest założycielem i kierownikiem Centrum Psychoterapii Uzależnień i Współuzależnień „Autonomia” w Poznaniu.


2 komentarze
Skomentuj
powrót na górę
Napisz do nas!
Na pytania naszych Czytelników odpowiada dr med. Bohdan T. Woronowicz.
Wystarczy wypełnić poniższy formularz.

Odpowiedzi będą publikowane anonimowo na stronach portalu.
Przesłane w formularzu dane pozostają do wiadomości Redakcji.
Wyrażam zgodę na publikację w serwisie UZALEŻNIENIE.com.pl