Wyniki badań pokazują, że spośród nielegalnych substancji psychoaktywnych wciąż wielką popularnością wśród nastolatków cieszą się marihuana i haszysz, z kolei w związku z zamknięciem sklepów z dopalaczami znacznie zmalała liczba użytkowników tzw. nowych narkotyków. Konsumpcja pozostałych rodzajów substancji od dłuższego już czasu utrzymuje się na niezmiennym poziomie. W ciągu ostatnich lat zaobserwowano również stabilizację wskaźników dotyczących m.in. dostępności środków psychoaktywnych czy stopnia trudności w ich zdobywaniu. Takie wnioski płyną z badania „Młodzież 2013” Fundacji CBOS.

Na przełomie lat 80. i 90. na polskim rynku narkotykowym pojawiło się wiele nowych środków psychoaktywnych, jak np. ecstasy czy amfetamina. Duży popyt na narkotyki zwiększył ich podaż, co z kolei spowodowało obniżenie cen i sprawiło, że stały się one bardziej popularne. Aby zapobiec szerzeniu się zjawiska narkomanii, na początku XXI wieku powstał w Polsce pierwszy Krajowy Program Przeciwdziałania Narkomanii, w ramach którego zainicjowano działania profilaktyczne, lecznicze oraz z zakresu redukcji szkód. Pozytywne rezultaty jego wdrażania, czyli zahamowanie wzrostu konsumpcji środków psychoaktywnych, odnotowano już w pierwszej dekadzie XXI wieku. W roku 2008 sytuacja ulegała stabilizacji, a nawet zarejestrowano spadek używania narkotyków, chociaż wciąż wzrastała konsumpcja marihuany i haszyszu.

Gdzie zdobyć narkotyki?

Na początku lat 90. o miejscach, w których można zdobyć narkotyki wiedziało jedynie 17 proc. uczniów – odsetek ten sukcesywnie rósł, aż do 2003 roku, kiedy prawie połowa badanych nastolatków wiedziała, gdzie kupić środki psychoaktywne. W roku 2008 odsetek ten spadł do 1/3 i do dziś utrzymuje się na podobnym poziomie. W badaniu z 2013 r. na odpowiedzi respondentów mogły mieć wpływ różne czynniki, takie jak płynące z mediów informacje na temat działalności policji w zakresie likwidacji handlu narkotykami. Dlatego za bardziej miarodajne uznano pytania o propozycje kupna środków psychoaktywnych.

Propozycje kupna środków psychoaktywnych

Od 1994 roku liczba uczniów, którym proponowano narkotyki systematycznie rosła – punktem kulminacyjnym stał się rok 2003, kiedy prawie połowa nastolatków otrzymywała takie propozycje. Od 10 lat liczba ta sukcesywnie spada i od 2010 roku utrzymuje się na tym samym poziomie. Jak wynika z ostatniego badania, 67 proc. uczniów nigdy nie otrzymało propozycji kupna narkotyków.

W latach 2010 i 2013 wśród uczniów, którzy zadeklarowali otrzymywanie propozycji kupna narkotyków, przeprowadzono sondę na temat rodzaju oferowanych im substancji. W zdecydowanej większości był to alkohol, zwłaszcza piwo i wódka. Następnymi w kolejności narkotykami były marihuana i haszysz, które oferowano ok. 2/5 badanych. W roku 2013 – w porównaniu do 2010 – znacznie spadła liczba uczniów, którym proponowano dopalacze – z 16 proc. do 5 proc. Na tym samym lub podobnym poziomie utrzymała się liczba nastolatków, którzy otrzymali oferty dotyczące zakupu amfetaminy, ecstasy i leków nasennych.

W roku 1996 wprowadzono do ankiet pytanie dotyczące sprzedaży narkotyków w szkole. Do roku 2003 przecząco odpowiadała na nie ponad 1/3 ankietowanych, w roku 2008 – połowa, a w ostatnich 3 latach – ponad połowa.


Stopień trudności w zdobywaniu substancji psychoaktywnych

Od 2010 roku uczniowie pytani są również o ocenę trudności w zdobywaniu poszczególnych substancji psychoaktywnych. Zarówno w 2013 roku, jak i 3 lata wcześniej, ponad 90 proc. respondentów deklarowało, że nie ma żadnych problemów ze zdobyciem alkoholu czy papierosów. 40 proc. twierdziło, że ma również łatwy dostęp do leków, a połowa – że nie ma trudności z zakupem marihuany czy haszyszu. Odsetek osób, którym łatwo jest zdobyć amfetaminę spadł z 22 proc. do 17 proc., a tych niemających problemów z zakupem dopalaczy – z 36 proc. do 20 proc.

Młodzieży zadano również pytania dotyczące spożywania substancji psychoaktywnych przez osoby z ich otoczenia. W roku 2003, 68 proc. ankietowanych znało osobę, która bierze narkotyki, natomiast z danych z lat 2008 i 2013 wynika, że niewiele ponad połowa respondentów ma znajomych, którzy zażywają substancje psychoaktywne.

Używanie narkotyków

Kolejna część ankiety dotyczyła doświadczeń nastolatków związanych ze stosowaniem narkotyków. Pytano ich o kontakt ze środkami psychoaktywnymi w ciągu całego życia (jako wskaźnik eksperymentowania z narkotykami), ostatnich 12 miesięcy (jako wskaźnik używania aktualnego) i ostatnich 30 dni (jako wskaźnik używania bieżącego), a także o rodzaj zażywanych narkotyków.

Czynniki wpływające na zażywanie narkotyków

Od roku 1992 do 2003 liczba uczniów, którzy w ciągu minionych 12 miesięcy używali narkotyków wzrosła z 5 proc. do 24 proc. Od roku 2003 sukcesywnie malała, aż do 18 proc. w 2013 roku. Wśród nich najwięcej osób zażywało marihuanę (lekki wzrost w porównaniu z 2010 rokiem) oraz amfetaminę. Największy spadek odnotowano odnośnie do użytkowników dopalaczy, co jest najpewniej skutkiem zamknięcia smartshopów w 2010 roku.

Z odpowiedzi uczniów wynika, że kontakt z narkotykami ma więcej chłopców niż dziewcząt – tendencja ta utrzymuje się od 1992 roku, a w 2013 roku wyniosła odpowiednio 24 proc. dla chłopców i 10 proc. dla dziewcząt. Spośród uczniów szkół ponadgimnazjalnych, największy odsetek używających substancje psychoaktywne zanotowano w szkołach zawodowych (mniej w liceach i technikach). Badania pokazują również, że nastolatki otrzymujący w szkole dobre i bardzo dobre stopnie prawie dwa razy rzadziej sięgają po narkotyki. Natomiast młodzi, których rodzice mają wyższe wykształcenie częściej używają narkotyków niż ci, których opiekunowie zakończyli edukację na poziomie podstawowym. Najwięcej uczniów, którzy biorą narkotyki, mieszka w miastach pow. 500 tys. mieszkańców (29 proc.), a najmniejszy odsetek zażywających środki psychoaktywne zanotowano na wsiach (15 proc.). Na fakt używania przez młodzież narkotyków istotny wpływ miał również stopień zaangażowania w religię – jedynie co czwarty praktykujący uczeń deklarował kontakt z tymi substancjami.


Rodzaje narkotyków

Pod nazwą „narkotyki” rozumianych jest szereg substancji o różnym działaniu psychoaktywnym – od stymulującego do uspokajającego. Od 2008 roku uczniom zadaje się pytania dotyczące używania poszczególnych środków – w ciągu ostatnich 30 dni, 12 miesięcy oraz kiedykolwiek w życiu.

Marihuana, leki, amfetamina i inne

Narkotykami najczęściej zażywanymi przez respondentów okazały się marihuana i haszysz, jako że do używania ich przyznało się w minionym roku 40 proc. badanych, czyli o 4 proc. więcej niż w roku 2010. Aktualne zażywanie zadeklarowało 23 proc. nastolatków – o 5 proc. więcej niż trzy lata temu.

Na drugim miejscu plasują się leki uspokajające i nasenne bez przepisu lekarza. Zarówno w 2013, jak i w latach 2008 i 2010, zażywanie tego typu środków zadeklarowało 20 proc. ankietowanych. Odsetek uczniów przyjmujących leki przeciwkaszlowe lub na przeziębienie w celu odurzenia się od kilku lat utrzymuje się w granicach 4 proc.

Kolejną najczęściej używaną przez młodzież substancją jest amfetamina – liczba uczniów, którzy eksperymentowali z tym narkotykiem spadła w 2010 roku w porównaniu z 2008 o 2 proc. i do teraz utrzymuje się na poziomie 7 proc. Dwukrotnie spadł również odsetek nastolatków zażywających ecstasy – z 5,5 proc. w 2008 roku do 2,6 proc w 2013 roku. Wskaźnik osób eksperymentujących z substancjami wziewnymi od kilku lat utrzymuje się na podobnym poziomie, czyli ok. 3 proc. Zażywanie środków halucynogennych (LSD, grzybki) oraz kokainy zadeklarowało odpowiednio 4,4 proc. i 3,5 proc.

Dopalacze

Od 2008 analizuje się również rozpowszechnienie dopalaczy, czyli mieszanek różnych substancji psychoaktywnych – naturalnych lub syntetycznych – dostępnych pod postacią tabletek, proszków, mieszanek ziołowych, etc. Niektóre z tych środków mają działanie zbliżone do konopi indyjskich. Wśród produktów oferowanych przez smartshopy znajdziemy zarówno nowe (mefedron), jak i znane od dawna (salvia divinorum) substancje.

W 2008 roku do kontaktu z dopalaczami przyznało się 3,5 proc. uczniów. Odsetek ten wzrósł trzykrotnie w 2010 roku i wynosił wówczas 11,4 proc., by w roku 2013 spaść do 5,2 proc. Odsetek młodzieży używającej dopalaczy w ciągu ostatnich 12 miesięcy, zarówno w roku 2008, jak i w 2013, wahał się w granicach 3 proc., natomiast w 2010 roku wynosił już 7,2 proc. Wyniki ankiet pokazują, że zamknięcie sklepów z dopalaczami w 2010 roku wyraźnie wpłynęło na poziom ich konsumpcji wśród młodych ludzi. Z badań wynika również, że w 2010 roku aż 90 proc. uczniów słyszało o sklepach z dopalaczami, a 27 proc. było w smartshopie. Odsetek ten spadł w 2013 roku – w pierwszym wypadku o 10 proc. (80 proc.), a w drugim o ponad połowę (12 proc.). W obydwu okresach zakupu dokonało tam 40 proc. osób spośród tych, które odwiedziły te sklepy. Zarówno w 2010 roku, jak i w 2013, zakupu dopalaczy przez Internet dokonał 1 proc. respondentów, z czego wynika, że po zamknięciu smartshopów sprzedaż internetowa nie wzrosła.

Badanie „Młodzież 2013” zrealizowała Fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej w dniach 22 listopada – 12 grudnia 2013 roku. Ankiety przeprowadzono wśród młodzieży ponadgimnazjalnej, uczącej się w 65 wybranych losowo szkołach (liceach, technikach i szkołach zawodowych). 1360 uczniów, którzy wzięli udział w badaniu, pochodziło z miejsc o różnej wielkości i stopniu zaludnienia. Celem badania było m.in. sprawdzenie czy młodzież ma łatwy dostęp do narkotyków, z jakich form sprzedaży najczęściej korzysta oraz gdzie dochodzi do handlu substancjami psychoaktywnymi.

Na podstawie raportu „Młodzież 2013” Fundacji CBOS opracowała ZL

fot. iStock

Komentarze

Redakcja 2014-04-18 11:06:28

Panie Pawle! Dziękujemy za obszerny komentarz. Proszę mieć jednak na uwadze, że nie my jesteśmy autorem badania, a Fundacja CBOS we współpracy z KBPN-em. Ten tekst dotyczy tylko i wyłącznie narkotyków nielegalnych, dlatego nie ma tu mowy o alkoholu, papierosach i innych substancjach psychoaktywnych. Powyżej przedstawiliśmy pierwszą część raportu. Już wkrótce w serwisie kolejne - o zażywaniu nikotyny i alkoholu. P.S. Jeżeli dysponuje Pan innymi raportami dotyczącymi problemu używania substancji psychoaktywnych przez polską młodzież w roku 2013 - w szczególności dopalaczy - uprzejmie prosimy o przesłanie na adres: redakcja@uzaleznienie.com.pl

Pawel_922014-04-18 10:45:39

Ilość "nowych" substancji wcale nie zmalała tylko zdobywa się je w niewidoczny sposób. Więc to bzdura, nie ma się czym chwalić, delegalizacja to najgorsze co może być. Lepiej przytoczcie ilość zgonów od nielegalnych i legalnych substancji psychoaktywnych. Wtedy zobaczycie co stanowi prawdziwy problem, a nie skupiacie się na mało istotnych rzeczach ukrywając poważne problemy. "Konsumpcja pozostałych rodzajów substancji od dłuższego już czasu utrzymuje się na niezmiennym poziomie". Nie utrzymuje się na stałym poziomie, bo spora ilość "starych" stymulantów została wyparta przez pochodne katynonu. "Największy spadek odnotowano odnośnie do użytkowników dopalaczy, co jest najpewniej skutkiem zamknięcia smartshopów w 2010 roku." Nie spadła! - Zaznaczam jeszcze raz. A zamknięcie sklepów spowodowało, że kupuje się inaczej. Jak to można się domyślić. Po prostu te substancje są w miarę bezpieczne i mało osób robi sobie nimi krzywdę (ile osób umarło w skutek przedawkowania w 2013 roku? Pewnie kilka... a ile od alkoholu? Tysiące!), a większość tych szkód jest spowodowana niewiedzą co do dawkowania i specyficznego działania danego środka, (no i głupotą młodych ludzi), niż obiektywną szkodliwością jakiejś substancji. Dilerzy po prostu sprzedają te "dopalacze" jako "normalne" "narkotyki", bardzo trudno jest to zbadać, a wyciąganie wniosków, że ilość zażywania "dopalaczy" spadła jest po prostu nierzetelna i głupia. Dane są jakieś nieprawdziwe, nie wiem czy respondenci kłamali czy badania nie zostały poprawnie przeprowadzone ale obecnie łatwiej niż kiedykolwiek dostać substancje inne niż alko i tytoń (Tylko trwa to max kilka dni, a nie od razu jak ze zwykłego sklepu) I dlaczego wzmianka o alkoholu pojawiła się tylko raz, a o tytoniu wcale? Co to za badania kiedy nie obejmują całości problemu? "Pod nazwą „narkotyki” rozumianych jest szereg substancji o różnym działaniu psychoaktywnym – od stymulującego do uspokajającego." "Narkotykami najczęściej zażywanymi przez respondentów okazały się marihuana i haszysz, jako że do używania ich przyznało się w minionym roku 40 proc." - Co to za bzdury? Kłamstwo jak nie wiem co. Mam uwierzyć, że mniej niż 40% osób piło alko niż paliło marihuanę? A może alkohol NIE jest depresantem więc nie ma działania "uspokajającego" , jak sami napisaliście? Co to ma być ja się pytam, jak można popełniać tak podstawowe błędy? Jak chcecie być traktowani poważnie popełniając takie błędy? A może najzwyczajniej kłamiecie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *