Uzależnienia behawioralne, zwłaszcza hazard, zakupoholizm i siecioholizm, spotykają się z negatywnym odbiorem społecznym. W świadomości społeczeństwa wciąż nie funkcjonują one jako choroba, ale jako fanaberia, „głupota”, której ofiara jest sama sobie winna.

Z raportu Fundacji CBOS (o raporcie poniżej) wynika, że ponad połowa uczestników badania zdecydowanie dopuszcza możliwość uzależnienia się od hazardu lub Internetu, natomiast około 5 proc. w ogóle nie dostrzega zagrożenia. Dwie piąte respondentów jest z kolei świadomych, że od zakupów i pracy również można się uzależnić. Jak się okazuje, stosunek do wyżej wymienionych uzależnień wiąże się ze statusem społeczno-demograficznym badanych.

Czynniki wpływające na postrzeganie osób uzależnionych

Jak wskazują autorzy raportu Fundacji CBOS czynnikami wpływającymi na stosunek do problemu uzależnień behawioralnych są przede wszystkim płeć, wiek, wykształcenie, miejsce zamieszkania, poziom dochodów oraz ocena własnych warunków materialnych. Świadomość uzależniających właściwości gier na pieniądze, zakupów, pracy czy Internetu jest większa wśród osób z wyższym poziomem wykształcenia, mieszkających w miastach (zwłaszcza dużych), osiągających relatywnie wysoki dochód oraz pozytywnie oceniających sytuację materialną gospodarstwa domowego. Jedynie w przypadku hazardu opinie badanych nie są zależne od płci. Kobiety w większym stopniu niż mężczyźni są świadome zagrożeń związanych z uzależnieniami behawioralnymi. Biorąc pod uwagę wiek, zagrożenia nie są dostrzegane przede wszystkim przez osoby najmłodsze i najstarsze. Wyjątek stanowi jedynie bardzo wysoki odsetek w grupie osób najmłodszych (do 18 roku życia), które są przekonane o niebezpieczeństwie uzależnienia od Internetu.

Stopień szkodliwości uzależnień behawioralnych

Respondentów poproszono o ocenę stopnia szkodliwości wybranych uzależnień za pomocą 10-stopniowej skali, na której wartości skrajne oznaczały: „niegroźne przyzwyczajenie, nawyk” i „nałóg zagrażający życiu”. Do badania wybrano siedem uzależnień – trzy chemiczne (narkomania, alkoholizm, nikotynizm) oraz cztery behawioralne (uzależnienie od hazardu, siecioholizm, pracoholizm, zakupoholizm). Wyniki badania pozwoliły ustalić kolejność uzależnień postrzeganych jako najgroźniejsze. 

Okazuje się, że na szczycie tej listy znajdują się uzależnienia o charakterze chemicznym, przede wszystkim narkomania. Natomiast uzależnienia behawioralne, zwłaszcza zakupoholizm i pracoholizm, postrzegane są jako najmniej zagrażające. Czynniki społeczno-demograficzne nie wpływają na ocenę szkodliwości uzależnień chemicznych. Zgodność poglądów prawdopodobnie wynika z powszechności kampanii informacyjnych dotyczących narkotyków, alkoholu i papierosów. 

Na podstawie raportu Fundacji CBOS opracowała AF
fot. iStock

Projekt badawczy pt. „Opracowanie rozpowszechnienia oraz identyfikacja czynników ryzyka i czynników chroniących: a) hazardu, w tym hazardu problemowego / patologicznego, b) innych uzależnień behawioralnych” Fundacja Centrum Badania Opinii Społecznej realizowała w latach 2011-2012. Celem projektu było określenie rozpowszechniania różnych form hazardu i innych uzależnień behawioralnych w populacji ogólnopolskiej oraz zidentyfikowanie czynników chroniących i czynników ryzyka tych uzależnień. Badanie było współfinansowane ze środków Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *